Przez najbliższy tydzień rozdział raczej się nie pojawi, gdyż przyjeżdża do mnie kuzynka i będziemy robić coś wspólnie, więc nie będę miała czasu dokończyć i dodać. Miłego tygodnia!
Sweet Lollipop
My story with guitar
31 lip 2015
28 lip 2015
Rozdział 1
- Hej kochani! To znowu ja z moją piękną Angel! Disiaj nagrywam dla Was cover piosenki ''My heart will go on" Celine Dion. Przemówiła do mnie i postanowiłam zabrać się za nią. Mam nadzieję, że Wam się spodoba! Do dzieła!
Wzięłam Angel (gitara) i rozsiadłam się wygodnie przed kamerką. Po niedługiej chwili moje palce rozpoczęły magiczny taniec po strunach uwielbianej przeze mnie gitary. Zanim się obejrzałam, utonęłam w łagodnej melodii. Skupiłam się na piosence. Gdy skończyłam powróciło wszystko wokół. Przypomniałam sobie, że muszę powiedzieć coś na koniec.
- Dziękuję serdecznie za wysłuchanie mnie do końca! Chciałabym powiedzieć, że wczoraj udało Wam się dobić do 3 milionów subskrybcji! Jej! Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu i w ramach podziękowania nagram piosenkę, którą Wy zaproponujecie! Piszcie w komentarzach swoje ulubione utwory, a ja wybiorę tą, której tytuł pojawi się najczęściej! Do zobaczenia niedługo! Kocham Was! - Uśmiechnęłam się najszerzej jak potrafiłam, po czym wyłączyłam kamerkę. Jeszcze tylko tylko poskładam odpowiednio i nagranie będzie gotowe do opublikowania.
Gdy po 30 minutach wstawiłam filmik na mój kanał, od razu zaczęło przybywać wyświetleń oraz komentarzy. Byłam coraz szczęśliwsza tym, że ludziom podoba się to co robię i co szczerze kocham. Postanowiłam, że jutro sprawdzę propozycje piosenek w komentarzach i zacznę uczyć się najpopularniejszej. Jestem tym bardzo podekscytowana! To może być każdy utwór!
Strzeliłam sobie fotkę z gitara i wstawiłam na portale społecznościowe, takie jak Fb, Twitter oraz Instagram. Większość komentarzy była pozytywna, reszta nie koniecznie, ale już się przyzwyczaiłam. Nie da się być lubianym przez wszystkich.
Wzięłam Angel (gitara) i rozsiadłam się wygodnie przed kamerką. Po niedługiej chwili moje palce rozpoczęły magiczny taniec po strunach uwielbianej przeze mnie gitary. Zanim się obejrzałam, utonęłam w łagodnej melodii. Skupiłam się na piosence. Gdy skończyłam powróciło wszystko wokół. Przypomniałam sobie, że muszę powiedzieć coś na koniec.
- Dziękuję serdecznie za wysłuchanie mnie do końca! Chciałabym powiedzieć, że wczoraj udało Wam się dobić do 3 milionów subskrybcji! Jej! Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu i w ramach podziękowania nagram piosenkę, którą Wy zaproponujecie! Piszcie w komentarzach swoje ulubione utwory, a ja wybiorę tą, której tytuł pojawi się najczęściej! Do zobaczenia niedługo! Kocham Was! - Uśmiechnęłam się najszerzej jak potrafiłam, po czym wyłączyłam kamerkę. Jeszcze tylko tylko poskładam odpowiednio i nagranie będzie gotowe do opublikowania.
Gdy po 30 minutach wstawiłam filmik na mój kanał, od razu zaczęło przybywać wyświetleń oraz komentarzy. Byłam coraz szczęśliwsza tym, że ludziom podoba się to co robię i co szczerze kocham. Postanowiłam, że jutro sprawdzę propozycje piosenek w komentarzach i zacznę uczyć się najpopularniejszej. Jestem tym bardzo podekscytowana! To może być każdy utwór!
Strzeliłam sobie fotkę z gitara i wstawiłam na portale społecznościowe, takie jak Fb, Twitter oraz Instagram. Większość komentarzy była pozytywna, reszta nie koniecznie, ale już się przyzwyczaiłam. Nie da się być lubianym przez wszystkich.
Sprawdzałam sobie spokojnie komentarze, aż tu nagle mój telefon zaczął brzęczeć. Tak się wystraszyłam, że mało co nie wylądował na podłodze. Kto śmie zakłócać mój spokój?!
Od: Charles <3
Do: Ja
Nuuudzi mi się! To co robimy?! :P :*
Od: Ja
Do: Charles <3
Weź gitarę, idziemy do parku grać! Za 15 min na miejscu! ;)
Podniosłam się z łóżka i podbiegłam do garderoby. Szybko wybrałam jakiś zestaw i zbiegłam na dół do łazienki żeby poprawić makijaż. Wróciłam się do pokoju po gitarę elektryczną i jakoś udało mi się wpakować piecyk do bagażnika mojego samochodu. Po 5 minutach czekałam już na Charles'a przy głównym wejściu do parku. Po chwili usłyszałam głośny pomruk motoru i zobaczyłam go jak ściąga kask. Podbiegłam do niego i mocno przytuliłam.
- Syrenko, dusisz! - wykrztusił. Walnęłam go mocno w ramie za to przezwisko.
- Gdzie twoja gitara? - zapytałam, gdy nie mogłam dojrzeć nigdzie jego pokrowca z gitara.
- Dzisiaj twój występ. Ja posłucham. - po czym uśmiechnął się zadziornie. Idiota wiedział, że nie lubię sama grać przed ludźmi i to wykorzystywał! Głupek!
- Jesteś głupi! Już cię nie kocham! - powiedziałam, odwracając się do niego plecami. Uroczyście strzelam focha!
- No przestań! Obiecuję, że ci to wynagrodzę! Co ty na to, aby pójść po graniu na ogrooomne lody? - kurde, zawsze używał tego aby mnie do czegoś przekonać, a ja nie mogłam nie ulec.
- Jak kupisz mi truskawkowe, to twoje grzechy zostaną ci przebaczone.
- Załatwione! Dwa razy lody truskawkowe! - wykrzyknął radośnie, na co się uśmiechnęłam.
- No! A teraz pomóż mi przenieś piecyk. Ja wezmę gitarę. - powiedziałam z uśmiechem, a on tylko cicho jęknął. Jest strasznym leniem.
Kiedy już udało nam się rozstawić sprzęt, wzięłam swoją gitarę i podłączyłam ją do piecyka.
- To od czego zaczynamy? - spytałam się mojego przyjaciela.
- Piraci z Karaibów! Proszę, proszę proszę! - no tak, mogłam się tego spodziewać. Ten idiota nie widzi świata poza tym. Nie bardzo za tym przepadam...
- No dobrze... Niech stracę. Ale pójdziesz ze mną później na zakupy! - szantaż! Hahaha!
- Ehhh... No dooobra... Ale zacznij już!
Położyłam palce na strunach i rozpoczęłam utwór. Co prawda gdybym miała tu jeszcze jakieś inne instrumenty, to brzmiałoby to lepiej, ale trudno. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
Po kilku utworach dosyć sporo ludzi zgromadziło się w półkolu przede mną słuchając muzyki, którą gram.
Kiedy już udało nam się rozstawić sprzęt, wzięłam swoją gitarę i podłączyłam ją do piecyka.
- To od czego zaczynamy? - spytałam się mojego przyjaciela.
- Piraci z Karaibów! Proszę, proszę proszę! - no tak, mogłam się tego spodziewać. Ten idiota nie widzi świata poza tym. Nie bardzo za tym przepadam...
- No dobrze... Niech stracę. Ale pójdziesz ze mną później na zakupy! - szantaż! Hahaha!
- Ehhh... No dooobra... Ale zacznij już!
Położyłam palce na strunach i rozpoczęłam utwór. Co prawda gdybym miała tu jeszcze jakieś inne instrumenty, to brzmiałoby to lepiej, ale trudno. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
Po kilku utworach dosyć sporo ludzi zgromadziło się w półkolu przede mną słuchając muzyki, którą gram.
27 lip 2015
Prolog
*12 lat wcześniej*
20 czerwca - moje długo wyczekiwane urodziny. Już siódme! Tak bardzo chciałam rozpakować prezent od rodziców, ale zakazali mi tego robić do powrotu taty z pracy. Cały czas czułam podekscytowanie tym, co mogę znaleźć w środku. Próbowałam zabić czas przebierając moje lalki, ale nie wiele mi to dawało. Non stop myślałam o upominku.
Na reszcie przyszedł ten moment, w którym tata przyszedł do domu. Od razu pobiegłam do mamy, która z uśmiechem wyciągnęła wielkie pudło. Gdy tylko dostałam je w swoje ręce zaczęłam zrywać papier. Moim oczom ukazał się futerał. Otworzyłam go, a w środku znajdowała się piękna gitara. Tatuś obiecał, że nauczy mnie grać!
20 czerwca - moje długo wyczekiwane urodziny. Już siódme! Tak bardzo chciałam rozpakować prezent od rodziców, ale zakazali mi tego robić do powrotu taty z pracy. Cały czas czułam podekscytowanie tym, co mogę znaleźć w środku. Próbowałam zabić czas przebierając moje lalki, ale nie wiele mi to dawało. Non stop myślałam o upominku.
Na reszcie przyszedł ten moment, w którym tata przyszedł do domu. Od razu pobiegłam do mamy, która z uśmiechem wyciągnęła wielkie pudło. Gdy tylko dostałam je w swoje ręce zaczęłam zrywać papier. Moim oczom ukazał się futerał. Otworzyłam go, a w środku znajdowała się piękna gitara. Tatuś obiecał, że nauczy mnie grać!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
